WIERSZE DLA DZIECI

Slogan slogan slogan

WITAJCIE ANIOECZKI

Witam wszystkie dzieciaczki,Ta strona jest dla was kochane Anioeczki.. Na tej stronie bd wierszyki dla was...



Tuwim Julian

Lokomotywa


Stoi na stacji lokomotywa,
Cika, ogromna i pot z niej spywa:
Tusta oliwa.
Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
ar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
Buch – jak gorco!
Uch – jak gorco!
Puff – jak gorco!
Uff – jak gorco!
Wagony do niej podoczepiali
Wielkie i cikie, z elaza, stali,
I peno ludzi w kadym wagonie,
A w jednym krowy; a w drugim konie,
A w trzecim siedz same grubasy,
Siedz i jedz tuste kiebasy,
A czwarty wagon peen bananw,
A w pitym stoi sze fortepianw,
W szstym armata – o! jaka wielka!
Pod kadym koem elazna belka!
W sidmym dbowe stoy i szafy,
W smym so, niedwied i dwie yrafy,
W dziewitym – same tuczone winie,
W dziesitym – kufry, paki i skrzynie,
A tych wagonw jest ze czterdzieci,
Sam nie wiem, co si w nich jeszcze mieci.
Lecz choby przyszo tysic atletw
I kady zjadby tysic kotletw,
I kady nie wiem jak si wyta,
To nie udwign, taki to ciar.
Nagle – g w i z d !
Nagle – w i s t !
Para – b u c h !
Koa – w r u c h !

Najpierw – powoli – jak w – ociale,
Ruszya – maszyna – po szynach – ospale,
Szarpna wagony i cignie z mozoem,
I krci si, krci si koo za koem,
I biegu przyspiesza, i gna coraz prdzej,
I dudni, i stuka, omoce i pdzi,
A dokd? A dokd? A dokd? Na wprost!
Po torze, po torze, po torze, przez most,
Przez gry, przez tunel, przez pola, przez las,
I spieszy si, spieszy, by zdy na czas,
Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to.
Gadko tak, lekko tak toczy si w dal,
jak gdyby to bya pieczka, nie stal,
Nie cika maszyna, zziajana, zdyszana,
Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana.

A skde to, jake to, czemu tak gna?
A co to to, co to to, kto to tak pcha,
Ze pdzi, e wali, e bucha buch, buch?
To para gorca wprawia to w ruch,
T o para, co z kota rurami do tokw,
A toki koami ruszaj z dwch bokw
I gnaj, i pchaj, i pocig si toczy,
Bo para te toki wci toczy i toczy,
I koa turkoc, i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...


Fredro Aleksander



Pawe i Gawe w jednym stali domu,

Pawe na grze, a Gawe na dole;

Pawe, spokojny, nie wadzi nikomu,

Gawe najdziksze wymyla swawole.

Cigle polowa po swoim pokoju:

To pies, to zajc - midzy stoy, stoki

Goni, ucieka, wywraca kozioki,

Strzela i trbi, i krzycza do znoju.

Znosi to Pawe, nareszcie nie moe;

Schodzi do Gawa i prosi w pokorze:

- Zmiuj si wapan, poluj ciszej nieco,

Bo mi na grze szyby z okien lec. -

A na to Gawe: - Wolno, Tomku,

W swoim domku. -

C bye mwi? Pawe ani pisn,

Wrci do siebie i czapk nacisn.

Nazajutrz Gawe jeszcze smacznie chrapie,

A tu z poway co mu na nos kapie.

Zerwa si z ka i pdzi na gr.

Sztuk! puki - Zamknito. Spoglda przez dziur

I widzi... C tam? cay pokj w wodzie,

A Pawe z wdk miedzi na komodzie.

- Co wapan robisz? - Ryby sobie owi.

- Ale, mopanie, mnie kapie po gowie!

A Pawe na to: - Wolno, Tomku,

W swoim domku. -

Z tej to powiastki mora w tym sposobie:

Jak ty komu, tak on tobie.




CZYLI KOCHANI NIE WOLNO ROBI KRZYWDY INNYM.CHYBA NIE CHCIELI BYCIE BY WAS KRZYWDZONO PRAWDA?